Blog,  Bułgaria,  Niusy,  Sofia

Jarmark Bożonarodzeniowy w Sofii 2020

Z zaplanowanych kilku z powodu koronawirusa odbył się tylko jeden.

Planowano otworzyć co najmniej trzy jarmarki. Z jednym się udało.
W dniu otwarcia ogłoszono, że nie można tam pić i jeść. Jednak – na oko – trzy-czwarte stoisk miało asortyment taki, żeby go pić i jeść. Może wcześniej też to ogłaszali, ale ja przeczytałem akurat w dniu otwarcia i wystawcy być może też.
Dlatego ludzie jedli i pili w parku, bo akurat obok jest park, sporo ich tam było, bo tam pić i jeść można, więc jedli i pili w parku, bo nie można pić i jeść na bazarze, a potem przechodzili przez płot, żeby nie musieć stać w kolejce do wejścia, by kupić więcej picia i jedzenia i moc wrócić z piciem i jedzeniem do parku, bo tam pić i jeść można, a na bazarze akurat nie.
Ale przynajmniej był jarmark – zawsze miła odskocznia od codzienności, tym bardziej, że teraz lockdown do końca stycznia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.