Bośnia i Hercegowina,  Chorwacja,  Filmy,  Jugosławia,  Ludzie,  Serbia,  Wojna

General – film o Ante Gotovinie

Ante Gotovina jest chorwackim generałem skazanym w 2011 roku przez MTK ds. Jugosławii na 24 lata więzienia za zbrodnie wojenne popełnione Serbach. Rok później został uniewinniony przez ONZ. W 2019 powstał film oraz serial biograficzny.

Premiera filmu zbiegła się w czasie z kolejną rocznicą Operacji Burza w ramach której zlikwidowano Republikę Serbskiej Krainy na terytorium Chorwacji i przepędzono setki tysięcy Serbów.

Film skupia się na samej postaci Ante Gotoviny, jego życiu, tego jakim dobrym chłopakiem był, jak o podwładnych się troszczył, wyzwiska wybaczał, dzieci całował, ojczyznę kochał, no i kobiety też, a kobiety kochały jego. A jedna z kobiet uciekła przed nim na drzewo i rzucała czymś w niego, bo była w ciąży, więc go zwyzywała. A potem wstawaj, Ryba, ojczyzna wzywa i uciekł do Chorwacji, odniósł rany, spotkał brata, walczył o przyjaciół, naprawdę wspaniały człowiek.

Jak większość Chorwatów, nawet sobie dyskutowali ze złapanymi czetnikami. A Serb to wiadomo, przedstawiony realistycznie, popija rakiję w rozpiętym mundurze ukazującym owłosioną klatę. Gdy tak odurzając się pod budynkiem eksploduje mu pocisk to rzuca się na sekretarkę by ją zadnji put ukochać (sic). Pewnie i tak bywało.

Sama operacja Oluja przedstawiona została jako bohaterskie wyzwolenie Chorwacji przy pięknej muzyce, bardzo ważne, bo jak ostatnio powiedział pewien chorwacki minister bez tego nie byłoby autostrady z Zagrzebia do Splitu (źródło).

Film zaczyna się od sceny skazania Gotoviny i jego słów nisam kriv, a kończy tym jak sam siebie obwinia o śmierć przyjaciół, jesam kriv, taka klamra i ostateczne przyznanie się – Gotovina przyznaje się, że jest winny tego, że kocha Ojczyznę. Jak śpiewał Miroslav Škoro sude mi zato što svoje volim, a i Škory ne dirajte mi ravnicu też było w pewnym momencie. Pokazano też serbskich uchodźców. Całych sześciu, plus minus dwóch

Typowa hagiograficzna sieczka, potem rozwinięta na wielogodzinny miniserial, choć technicznie zrealizowany poprawnie, reżyserowi nie trzęsły się ręce i tempo akcji też było zachowane.

Bawiłem się całkiem nieźle, a Chorwaci na pewno jeszcze lepiej, bo po filmie klaskali – akurat byłem na seansie w chorwackiej części Mostaru.

PS Gotovina na filmie modlitwą pokonał sztorm. Szkoda, że na Serbów potrzebował już czołgów, no ale Serbowie w końcu też potężny żywioł.

PSS Aktor zagrał za darmo i za dom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.